Od długiego czasu zmagałam się z problemem łamliwości paznokci. Łamały się najczęściej w takich miejscach, że nie mogłam dotrzeć tam pilnikiem i tego 'naprawić'. Czego skutkiem była konieczność obcięcia paznokci na krótko, a potem ponowne zapuszczanie do wymarzonej długości. I tak w kółko...
Byłam już tak zirytowana, że zaczęłam szukać ratunku w internecie. Natknęłam się wtedy na kilka filmików na youtube oraz parę artykułów na blogach czy innych portalach.
Wszystkie wyszukane przeze mnie informacje wręcz krzyczały o tym, że: "jeżeli masz problem z łamliwością paznokci to idealny kształt dla Ciebie to migdałek!"
Generalnie chodziło o to, aby unikać kształtów prostokątnych a wybierać te zaokrąglone lub w kształcie owalu czyli tzw. migdałka.
Na początku podchodziłam do tego bardzo sceptycznie ponieważ od zawsze kochałam moje paznokcie w kształcie zaokrąglonego prostokąta, a tutaj przy moim problemie wg. tamtych informacji miałam wykluczyć całkowicie swój dotychczasowy kształt.
Nie wyobrażałam sobie tego kompletnie. Nie przekonywały mnie do siebie inne wersje pazurów..
W końcu się przełamałam po którejś z rzędu awarii.
Postawiłam na migdałek.
Nie podobało mi się to strasznie, wręcz nie umiałam patrzeć na swoje paznokcie, ale jak się w późniejszym czasie okazało ta decyzja miała zbawienny wpływ. Przestały się w końcu łamać ! Teraz nawet polubiłam swój nowy kształt. Dzięki niemu mogę także pozwolić sobie na o wiele dłuższą długość.
Także drogie moje, jeżeli macie problem z łamliwością może zmieńcie coś w kształcie paznokcia a problem zniknie jak za dotknięciem magicznej różdżki :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz